Fenomen w walce z bliznami – wyciągi z pereł w kosmetykach!

Zawsze mi się wydawało, że perły nosi się jedynie w roli pięknej, klasycznej biżuterii, którą to Coco Chanel tak wylansowała. Okazuje się, że nie. Jej właściwości znane już były w Starożytnym Egipcie! Poznała się na nich królowa Kleopatra, która wytwarzała z nich tonik perłowy poprzez rozpuszczanie ich w occie. Również w krajach azjatyckich znano ich właściwości, gdyż kruszono je na proszek i stosowano na twarz. Zapewniało i zapewnia to kobietom z tego zakątka świata jasne, promienne twarze z opóźnionym procesem starzenia się skóry oraz pojawiania się na nich zmarszczek.

W kosmetyce pereł używa się w trzech postaciach, jako masę perłową, hydrolizowany proszek perłowy oraz puder perłowy. Masa perłowa pozyskiwana jest z wewnętrznej warstwy muszli. Występuje w różnych kolorach, jednak w tej dziedzinie jest białym, matowym proszkiem. Najczęściej w tej postaci jest używana, jako eksfoliant i substancja nawilżająca w peelingach i maseczkach. Proszku perłowego, który rozpuszcza się w wodzie, używa się w szamponach, kremach, maseczkach oraz tonikach. Pudru perłowego, który jest najdroższy i ma postać pyłku używa się natomiast w kosmetykach do makijażu oraz pielęgnacji ciała.

Jak działają kosmetyki, które mają w swoim składzie coś z pereł? Zależy to od ich koloru. Białe perły mają działanie ochronne przed szkodliwymi promieniami słonecznymi, rozświetlają i rozjaśniają skórę, dzięki czemu ma ona zdrowy i młody wygląd, natomiast te o czarnej barwie są bogate w aminokwasy, dzięki czemu działają odżywczo, redukując zmarszczki i wygładzając skórę. Oba rodzaje pereł pozytywnie wpływają na uelastycznienie skóry oraz na zmiany trądzikowe i rozstępy. Stanowią one także doskonałe rozwiązanie w walce z bliznami, gdyż wygładzają je i poprawiają ich wygląd sprawiając, że praktycznie znikają! Jak dla mnie jest to fenomenalne rozwiązanie, gdyż praktycznie każdy z nas ma jakieś blizny, czy to z dzieciństwa, czy po jakichś wypadkach, których chcielibyśmy się pozbyć. Po pierwsze, dlatego, że wyglądają nieestetycznie, a po drugie są niemiłą pamiątką, która czasem przypomina o przykrych dla nas wydarzeniach.

Na koniec mogę jeszcze zaznaczyć, że esencje z białej perły poleca się do skóry suchej i zmęczonej, natomiast te z czarnej do tej, która szybko się starzeje i oznaki tego są bardzo widoczne.